Długo mnie tu nie
było... Bardzo długo...
Dziś, przy święcie
ważnym dla każdego Polaka siadam na chwilę, by napisać Wam o
książce, którą niedawno skończyłam czytać. Książka ta jest
inna niż wszystkie dotychczas tu opisane. Nie jest to powieść,
dramat, romansidło czy fantasy. Książka Radka Kotarskiego pt.
Nic bardziej mylnego jest zbiorem 50 artykułów, w których
obalane są powszechnie znane tezy, mity dotyczące m.in. historii,
zwierząt, popkultury...
Czytałam ją bardzo
długo... bardzo, bardzo... Było to dla mnie zaskoczeniem, gdyż
zazwyczaj pochłaniam książki w dwa popołudnia. Myślę, że sama
forma książki nie pozwala na jej natychmiastowe pochłonięcie. Nad
opisanymi mitami trzeba dość porządnie się skupić, gdyż wywód
zawiera wiele odniesień, przykładów, autor momentami przywołuje
różne historie, czasami miałam wrażenie, że gubię główny
wątek. Mity te skłaniają do przemyślenia, weryfikacji, dlatego
też po 2 czy 3 dobrze jest zrobić sobie przerwę.
Jak już
wspominałam, artykuły te dotyczą różnych popularnych faktów,
prawd, które są powtarzane, jednak nie wiadomo, gdzie się
zaczynają i czy są autentyczne. Autor rozprawił się z każdą z
nich udowadniając, że często za nieomylną prawdę bierzemy
całkowicie niesprawdzony, a powtarzany przez ogół fakt. Samo
zjawisko powoływania się na prawdziwość danej informacji ze
względu na takowe uznanie jej przez grupę sprawia, że stawiamy się
w dość niekorzystnym świetle. Sama się przyznaję, niektóre z
tych mitów rzeczywiście powtarzałam i uważałam za prawdziwe, bo
przecież mama/babcia/ciocia tak mówiły, a one to wiedziały od
swoich mam,babć czy cioć, więc to musiała być prawda...
Autor wykazał się
rozległą wiedzą na rozmaitych obszarach kręgów tematycznych.
Zaskoczyły mnie jego skrupulatne badania, szukanie informacji „u
źródeł”, próby dokopania się do samego dna danego mitu.
Wskazuje to na niezwykłą erudycję pana Kotarskiego. Sposób opisu
tych historii też jest ciekawy, choć, jak już wspominałam,
momentami autor tak szybko przeskakuje z jednego faktu na drugi, że
chwilami gubiłam wątek.
Czy polecam tę
książkę? Zależy komu... Przeczytałam ją, gdyż uczę w szkole
historii, a jeden z jej rozdziałów obala popularne mity historyczne
(wzrost Napoleona, zacofanie średniowiecza) i myślałam, że będą
tam informacje, którymi zaskoczę moich uczniów. Niewątpliwie jest
grupa osób, której mogę polecić tę książkę – są to osoby
dociekliwe, które lubią wszystko o wszystkim wiedzieć. Polecam ją
także osobom, które interesują się historią i popkulturą,
myślę, że Was nie zawiedzie. Ja osobiście mam mieszane uczucia –
z nóg mnie ta książka nie zwaliła, jednak momentami zaciekawiła,
czegoś nauczyła.
PS. W rozdziale
dotyczącym obrony średniowiecza przed powszechną opinią o jego
zacofaniu pan Kotarski wspominał o różnych wynalazkach, które
właśnie w średniowieczu powstały, zapomniał jednak o jednym
ważnym, średniowiecznym wynalazku, używanym do dziś... o guzikach
:) Jeszcze jako studentka filologii polskiej uczęszczałam na wykład
z literatury staropolskiej z bardzo inteligentną panią profesor,
która miała rozległą wiedzę na temat średniowiecza, a do tego
opowiadała nam o tym z prawdziwą fascynacją i przekonaniem. Pani
profesor na jednym z wykładów podjęła się obalenia tego mitu i
też wskazywała na różne wynalazki, które ułatwiają nam życie
do dziś, mi w głowie utkwiły właśnie te guziki, gdyż to
niewątpliwie ważny wynalazek.