środa, 11 listopada 2015

Nic bardziej mylnego!

Długo mnie tu nie było... Bardzo długo...
Dziś, przy święcie ważnym dla każdego Polaka siadam na chwilę, by napisać Wam o książce, którą niedawno skończyłam czytać. Książka ta jest inna niż wszystkie dotychczas tu opisane. Nie jest to powieść, dramat, romansidło czy fantasy. Książka Radka Kotarskiego pt. Nic bardziej mylnego jest zbiorem 50 artykułów, w których obalane są powszechnie znane tezy, mity dotyczące m.in. historii, zwierząt, popkultury...
Czytałam ją bardzo długo... bardzo, bardzo... Było to dla mnie zaskoczeniem, gdyż zazwyczaj pochłaniam książki w dwa popołudnia. Myślę, że sama forma książki nie pozwala na jej natychmiastowe pochłonięcie. Nad opisanymi mitami trzeba dość porządnie się skupić, gdyż wywód zawiera wiele odniesień, przykładów, autor momentami przywołuje różne historie, czasami miałam wrażenie, że gubię główny wątek. Mity te skłaniają do przemyślenia, weryfikacji, dlatego też po 2 czy 3 dobrze jest zrobić sobie przerwę.
Jak już wspominałam, artykuły te dotyczą różnych popularnych faktów, prawd, które są powtarzane, jednak nie wiadomo, gdzie się zaczynają i czy są autentyczne. Autor rozprawił się z każdą z nich udowadniając, że często za nieomylną prawdę bierzemy całkowicie niesprawdzony, a powtarzany przez ogół fakt. Samo zjawisko powoływania się na prawdziwość danej informacji ze względu na takowe uznanie jej przez grupę sprawia, że stawiamy się w dość niekorzystnym świetle. Sama się przyznaję, niektóre z tych mitów rzeczywiście powtarzałam i uważałam za prawdziwe, bo przecież mama/babcia/ciocia tak mówiły, a one to wiedziały od swoich mam,babć czy cioć, więc to musiała być prawda...
Autor wykazał się rozległą wiedzą na rozmaitych obszarach kręgów tematycznych. Zaskoczyły mnie jego skrupulatne badania, szukanie informacji „u źródeł”, próby dokopania się do samego dna danego mitu. Wskazuje to na niezwykłą erudycję pana Kotarskiego. Sposób opisu tych historii też jest ciekawy, choć, jak już wspominałam, momentami autor tak szybko przeskakuje z jednego faktu na drugi, że chwilami gubiłam wątek.
Czy polecam tę książkę? Zależy komu... Przeczytałam ją, gdyż uczę w szkole historii, a jeden z jej rozdziałów obala popularne mity historyczne (wzrost Napoleona, zacofanie średniowiecza) i myślałam, że będą tam informacje, którymi zaskoczę moich uczniów. Niewątpliwie jest grupa osób, której mogę polecić tę książkę – są to osoby dociekliwe, które lubią wszystko o wszystkim wiedzieć. Polecam ją także osobom, które interesują się historią i popkulturą, myślę, że Was nie zawiedzie. Ja osobiście mam mieszane uczucia – z nóg mnie ta książka nie zwaliła, jednak momentami zaciekawiła, czegoś nauczyła.

PS. W rozdziale dotyczącym obrony średniowiecza przed powszechną opinią o jego zacofaniu pan Kotarski wspominał o różnych wynalazkach, które właśnie w średniowieczu powstały, zapomniał jednak o jednym ważnym, średniowiecznym wynalazku, używanym do dziś... o guzikach :) Jeszcze jako studentka filologii polskiej uczęszczałam na wykład z literatury staropolskiej z bardzo inteligentną panią profesor, która miała rozległą wiedzę na temat średniowiecza, a do tego opowiadała nam o tym z prawdziwą fascynacją i przekonaniem. Pani profesor na jednym z wykładów podjęła się obalenia tego mitu i też wskazywała na różne wynalazki, które ułatwiają nam życie do dziś, mi w głowie utkwiły właśnie te guziki, gdyż to niewątpliwie ważny wynalazek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz