środa, 13 kwietnia 2016

Spiderman - rybka od Baby Jagi

Dzisiaj dla odmiany post nieksiążkowy :)

Od kilku dni mój synek testuje bardzo fajną poduszkę uszytą przez panią https://www.facebook.com/ubabyjagi/?fref=ts 
Poduszka jest solidnie wykonana, zaskoczyła mnie jej wielkość (spodziewałam się o wiele mniejszej).

Kolory są żywe (zdjęcie z telefonu niestety nie pokazuje prawdziwej barwy), a detale starannie wykończone (nigdzie nie znalazłam wiszącej nitki czy choćby drobnego niedoszycia). 
Mój synek jest wielkim fanem Spidermana, dlatego, gdy tylko zobaczyłam ten materiał w zasobach "U Baby Jagi" to wiedziałam, że nasza rybka poduszka musi być właśnie taka, choćby nie wiem jak dziwnie to wyglądało :) Na szczęście rybka wygląda bardzo dobrze, Spiderman nie psuje jej wyglądu (ech, powtarzam się, wiem, ale lepiej tego nie ujmę). Mogę pochwalić również kontakt z panią prowadzącą stronę "U Baby Jagi" - nie skrytykowała mojego niestandardowego zamówienia, doradziła, co jeszcze dodać, by rybka wyglądała jak rybka (nawet z tym Spidermanem), zawsze odpisywała szybko i sprawnie na każde moje pytanie.
Radość mojego dziecka, gdy tylko wyjęliśmy poduszkę z koperty była ogromna. Śpi z nią codziennie, codziennie też opowiada mi, że "jibka jeśt blu i led i jeśt śpajdel". 
Mogę powiedzieć tylko jedno - polecam. Polecam i panią, i kontakt i, przede wszystkim, wyroby, bo są naprawdę tworzone z sercem. 

wtorek, 12 kwietnia 2016

Mówiąc inaczej


Książka wciągnęła mnie od pierwszego zdania. Autorka w prosty sposób opisuje błędy językowe i wskazuje, jak powinno się poprawnie mówić. Autorka ma interesujący styl pisania – nie moralizuje, nie pokazuje „wyższości znawcy” języka, a wręcz przeciwnie, przywołuje swoje błędy językowe, pozbywa się niektórych złych nawyków, jest jak najbardziej autentycznym użytkownikiem języka.

     Z książki pani Mikuły dowiedziałam się kilku nowych rzeczy, większość znanych informacji odświeżyłam i utrwaliłam. Bardzo podobało mi się, że najważniejsze wiadomości są wyróżnione, autorka zadbała też o testy sprawdzające,które mają na celu zbadać jak świadomość czytelnicza odbiorców zmienia się po lekturze „Mówiąc inaczej”.


     Momentami miałam wrażenie, że książka powstała, by autorka mogła wytłumaczyć się z błędów, które wytykają jej użytkownicy Youtube podczas filmików. Moim zdaniem tych tłumaczeń było trochę za dużo. Książka broni się sama, nie widzę potrzeby tłumaczenia się i usprawiedliwiania.  

     Polecam książkę pani Pauliny Mikuły, jest naprawdę dobrze napisana i porusza ciekawe tematy. Nie jest to typowy podręcznik akademicki i nie trzeba być polonistą, żeby go zrozumieć. Myślę, że książka zaciekawi każdego, kto chociaż czasem zastanawia się nad tym, co mówi i przede wszystkim, jak mówi.  

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Nareszcie wolna

Mahtob Mahmoody


     Przyznam szczerze, że nie czytałam „Tylko razem z córką”, ale historia matki i córki więzionych przez ojca w kraju, który był miejscem działań wojennych jest mi jak najbardziej znana. W książce pt. „Nareszcie wolna” ukazany jest punkt widzenia córki – tej małej dziewczynki, naocznego świadka, uczestnika wydarzeń. Część, w której autorka opisuje wydarzenia z najmłodszych lat swojego życia, włącznie do momentu ucieczki nie jest przesadnie „rozwleczona” czy udramatyzowana. Autorka przede wszystkim skupia się na swoich przeżyciach i sposobie powrotu do normalnego życia po tak trudnym dzieciństwie.
     Muszę przyznać, że to, co Mahtob przeżyła w Iraku było przerażające, jednak jej późniejsze życie – egzystowanie w ciągłym strachu, niezliczone przeprowadzki, głuche telefony, wreszcie wyniszczająca choroba – to aż zanadto nieszczęść jak na jedną osobę. Podziwiam ją, za wytrwałość, życiową mądrość i przede wszystkim umiejętność wybaczenia.

     Książka miała być swego rodzaju terapią, próbą pogodzenia się z własnym życiem, rozliczeniem z ojcem, uporządkowaniem faktów. Myślę, że to nieszczęście, które spotkało Mahtob i jej mamę, które doświadczyło te kobiety, spowodowało też coś dobrego, właściwie poruszyło „lawinę” zmian w amerykańskim prawie, zapobiegło uprowadzeniu kilkudziesięciu dzieci i przede wszystkim nagłośniło problem porwań rodzicielskich.