Miałam ostatnio
przyjemność przeczytać niezwykłą książkę – inną, niż
wszystkie dotychczas przeczytane. Ptaki drapieżne to historia
Lucjana Wiśniewskiego, świadka II wojny światowej zaangażowanego
w działalność AK. Książka jest pisana na zasadzie wywiadu, ale
też nie brakuje w niej wstawek tłumaczących niektóre treści,
podających dokładne i rzetelne, encyklopedyczne notatki. Muszę
przyznać, że byłam przygotowana na historię taką jak wszystkie –
w której powielany będzie mit bohatera, cierpienia i poświęcenia.
Książka zaskoczyła mnie – mit upadł, bohater zaczynał na
partyzantce „z krowami”. Sama tematyka książki – zlecanie
zabójstw, walka, wojna, sumienie – dała mi inne spojrzenie na
wydarzenia sprzed kilkudziesięciu lat. Nastoletni chłopcy, dzieci
jeszcze, musieli zabijać jednych, by pomagać przetrwać innym.
Książka pokazuje nam, jak w zastraszająco szybkim tempie ci
chłopcy musieli dorosnąć, stać się bezwzględnymi likwidatorami,
wyzbyć się współczucia (a może właśnie mieć go jeszcze
więcej?) i walczyć, zabijać, nie dać się zabić.
Dzięki tej książce
zmieniłam swoje spojrzenie na wydarzenia drugiej wojny światowej,
niektóre treści, do tej pory niezrozumiałe i zawiłe stały się
jasne, mogę je teraz umieścić w tym strasznym świecie wojennej
zawieruchy, mogę znaleźć ciąg przyczynowo-skutkowy i trochę
bardziej „zrozumieć”...
Nie chcę zdradzać
treści książki, po prostu polecam ją wszystkim, którzy lubią i
interesują się historią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz